Opinie uczestników kursów

Otwartość prowadzących, uważność na to, co pojawia się w uczestnikach, bardzo trafne pytania, które pozwalają wejść głębiej i poczuć siebie... Nie tylko w ciele. Bardzo dziękuję za ten czas, różnorodność doświadczeń w uważnym byciu ze sobą. I otwieraniu się na siebie. <3

Wakacje z uważnością - Sopatowiec prowadzony przez
Dagmara Sz. lipiec,. 2017

Polecam każdej osobie o otwartym umyśle, gotowej pogłębiać swoją świadomość. Znalazłam ciszę i ugruntowany spokój, radość z bycia. Bez oczekiwań i wymagań w stosunku do życia czy siebie samej, a jednocześnie wzmocnienie wiary w siebie, w to że wiem - w ciele - kim jestem, dokąd zmierzam i czego pra

gnę. Polecam, polecam, polecam!

Wakacje z uważnością - Sopatowiec prowadzony przez
Weronka lipiec,. 2017

Wspaniała podróż w głąb siebie. Piękne miejsce. Życzliwi ludzie. Pyszne jedzenie. Otoczenie gór. Każdego dnia na nowo odkrywamy cud życia. Dziękuję.

Wakacje z uważnością - Sopatowiec prowadzony przez
Anna W. lipiec,. 2017

Wartościowy i cenny czas! Z przyjemnością chcę kontynuować poznawanie Mindfulness, to powoli odmienia moje życie.

Trening Uważności prowadzony przez
luty,. 2017

Dziś wracając z naszych zajęć postanowiłem jeszcze zajechać do Castoramy kupić półki magazynowe, które wybraliśmy z żoną do mieszkania, a po które jakoś nie było sposobności pojechać (rzadko ruszam samochód). Ominąłem więc kilka zjazdów z autostrady, bo chciałem zjechać ostatnim przed płatnym od

cinkiem tejże. Niestety, źle pamiętałem który jest ostatni i musiałem przejechać przez bramki, zapłacić i pokonać circa 50 czy 70 km żeby być z powrotem w Krakowie. Po przejechaniu bramek nie było jak zawrócić, więc zjechałem na stację benzynową, bo troszkę mieć dobiło, że muszę jeszcze godzinę jechać. Nie mogłem uwierzyć w absurd sytuacji - żeby pokonać barierkę łącząca mnie od pasa w przeciwnym kierunku musiałem przejechać 50km czy więcej. I jeszcze zapłacić za autostradę, na której przecież już dawno nie chciałem być. Przypomniałem sobie jednak techniki z kursu, zacząłem obserwować ogólną złość, pracować z nią, ułożyłem sobie plan powrotu ("byle do pierwszego zjazdu z tej cholernej autostrady, wolę jechać dłużej niż dalej na niej być i płacić drugi raz..."), napisałem SMS że będę później i raczej spokojnie ruszyłem w drogę. Kiedy zbliżałem się do upragnionego zjazdu, byłem już na tyle spokojny i chyba pogodzony, że postanowiłem, że wrócę jednak autostradą - jest ciemno, jestem troszkę zmęczony, no i oszczędzę 15 minut. Po zjechaniu z autostrady czułem nawet rozbawiony całą sytuacją. Stwierdziłem, że jeszcze pojadę do sklepu. Niestety, pod samym sklepem okazało się, że był zamknięty. Rozbawiłem się jeszcze bardziej. Siedzę sobie w domu i ogarnia mnie wdzięczność za to, że tak zareagowałem. Taki lepszy ja. Bardzo dziękuję Ci za to.

Kurs Mindfulness Based Stress Reduction prowadzony przez
F. marzec,. 2017

Kim jesteśmy? FAQ – najczęściej zadawane pytania Co, kiedy, gdzie? Kalendarium